Strona główna
CV
Abecadło zarządzania
Tematyka badawcza
Publikacje
Konferencje
Dydaktyka
Kontakt
Wydarzenia
Ciekawe strony

© Provider 2005

Abecadło zarządzania

BUSINESS

(Biznes)

The chief business of the American people is business.

Głównym zajęciem Amerykanów jest biznes.

Calvin Coolidge (1872-1933), prezydent USA w latach 1923-1929

Termin biznes jest wyjątkowo wieloznaczny, podobnie zresztą jak jego angiel­ski odpowiednik business, który pochodzi od słowa busy, czyli zajęty, zapracowany, ruchliwy (przy czym, jak zauważył już angielski językoznawca Henry C. Wyld (1870-1945): The various senses in which the word is now used all show loss of relation to those of ‘busy'). W praktyce termin "biznes" najczęściej pojawia się w znaczeniu organizacji nastawionej na zysk czy maksymalizację zysku (profit maxi­mization). Takie rozumienie biznesu nie jest przy tym właściwe wyłącznie językowi potocznemu, ale także specjalistycznemu (nauk ekonomicznych i organizacyjnych). Na przykład J. H. Adam, autor słownika Longman Dictionary of Business English, Longman, Harlow 1990, definiuje biznes następująco: osoba, firma, przedsię­bior­stwo lub inna organizacja, która wytwarza lub produkuje jakiś wyrób, kupuje i sprzedaje towary lub świadczy jakieś usługi, zwykle w celu osiągnięcia zysku (a person, firm, company or other organization who makes or produces a product, buys and sells goods or provides some kind of service, usu. for the purpose of making a profit).

Jednak zdaniem wielu autorów (w tym guru zarządzania Petera F. Druckera, The Practice of Management, Butterworth-Heinemann Ltd, Oxford 1993, z którego koncepcji i argumentów poniżej skorzystamy), biznesu nie można definiować i wy­jaśniać w kategoriach zysku i zyskowności, ponieważ jest to podejście błędne i - co więcej - nieistotne. P. F. Drucker oczywiście nie kwestionuje znaczenia zysku w działalności gospodarczej. Jak pisze: Nawet gdyby archaniołowie, a nie biznes­meni zasiadali w fotelach dyrektorskich, także i oni musieliby troszczyć się o zy­skow­ność, pomimo całkowitego braku zainteresowania osiągnięciem zysku. (If ar­chan­gels, instead of business men, sat in directors' chairs they would still have to be concerned with profitability despite their total lack of personal interest in making profits). Niemniej jednak uważa, że zysk nie jest celem biznesu, a tylko czynnikiem ograniczającym / limitującym go: osiągnięcie pewnego minimum zysku jest nie­zbędne do pokrycia ryzyka działalności gospodarczej i uniknięcia straty. To, że w konkretnym przypadku jakaś osoba podejmuje działalność gospodarczą w celu osiągnięcia zysku, jest (pomijając kwestię istnienia lub nieistnienia motywu zysku) jej prywatną sprawą (i jej Anioła Stróża). Nie mówi natomiast nic o tym, co dana osoba robi i na czym w rzeczywistości polega jej biznes.

Wyjaśnienie istoty biznesu wymaga wyjścia od jego celu, który musi leżeć po­za samym biznesem: In fact, it must lie in society since a business enterprise is an organ of society. Stąd istnieje tylko jedna prawdziwa definicja celu biznesu: stwo­rzyć klienta - to create a customer. (Guru marketingu Theodore Levitt (ur. 1925) dodaje, że chodzi także o utrzymanie klienta: The purpose of a business is to get and keep a customer, tenże, The Marketing Imagination, Free Press, New York 1986). Tylko klient jest tym, który określa, czym jest biznes. Tylko to, co klient uważa za wartość i za co gotowy jest zapłacić, wyznacza treść biznesu i zapewnia jego ist­nienie. Swoją drogą takie rozumienie istoty biznesu przywodzi na myśl starożytną myśl Seneki Młodszego (ok. 3-65 p.n.e.): Alteri vivas oportet, si vis tibi vivere - Musisz żyć dla drugiego, jeśli chcesz żyć (z pożytkiem) dla siebie. Notabene po­nieważ celem biznesu jest stworzenie klienta (i życie dla niego!), każdy biznes ma dwie - i tylko dwie - podstawowe funkcje: marketing i innowacje. W szczególności marke­ting jest wyjątkową, wyróżniającą funkcją biznesu i można - zdaniem P. F. Drucke­ra - powiedzieć, że biznes tym się różni od innych organizacji, że posługuje się marketingiem. Innymi słowy, według niego, każda organizacja, która posługuje się marketingiem, jest biznesem.

Wracając do roli zysku w biznesie, można teraz zestawić jego dwie funkcje. Po pierwsze, zysk jest rezultatem funkcjonowania biznesu i sprawdzianem tego, jak dobry jest biznes tam, gdzie chodzi o marketing, innowacje i - dodajmy - produk­tywność. Słynni amerykańscy teoretycy zarządzania i doradcy organizacyjni Tom Peters (ur. 1942) i Robert H. Waterman (ur. 1936), charakteryzując doskonale zarzą­dzane przedsiębiorstwa amerykańskie, piszą: Idea, że zysk jest naturalnym produk­tem ubocznym robienia czegoś dobrze, a nie celem samym w sobie, jest prawie powszechna. (The idea that profit is a natural by-product of doing something well, not an end in itself, is almost universal, tychże, In Search of Excellence: Lessons from America's Best-Run Companies, Profile Business 1995). Po drugie, jak już powiedzieliśmy, (minimalny) zysk jest niezbędny w celu przetrwania biznesu (naj­ważniejszą zasadą ekonomii biznesu nie jest bowiem maksymalizacja zysku, ale uniknięcie straty). Innymi słowy, biznes musi wypracować wystarczający zysk, aby pokryć ryzyko związane zawsze z działalnością gospodarczą. W istocie biznes musi pokryć nie tylko własne ryzyko, ale także przyczyniać się do pokrycia strat tych biznesów, które nie osiągają zysków. A to dlatego, że społeczeństwo ma rzeczy­wisty interes w istnieniu aktywnego metabolizmu ekonomicznego, w którym nie­które biznesy zawsze ponoszą straty i znikają. Jest to podstawowa gwarancja wol­nej, elastycznej i otwartej gospodarki. Biznes musi także przyczyniać się do finanso­wania niezbędnych kosztów funkcjonowania społeczeństwa (oświata, bezpieczeń­stwo, porządek publiczny itd.), co oznacza, że musi zarabiać wystarczająco dużo, aby płacić podatki. Wreszcie biznes musi wypracować kapitał dla sfinansowania prac badawczych i swojego przyszłego rozwoju.

Zob. też Natural business objectives.