Strona główna
CV
Abecadło zarządzania
Tematyka badawcza
Publikacje
Konferencje
Dydaktyka
Kontakt
Wydarzenia
Ciekawe strony

© Provider 2005

Abecadło zarządzania

BUG IS BUZZING IN THE REEDS

(Chrząszcz brzmi w trzcinie)

Thirty-three thirsty, thundering thoroughbreds thumped Mr. Thurber on Thursday.

Angielski łamacz językowy

Pójdźże, kiń tę chmurność w głąb flaszy.

(Zdanie to zawiera wszystkie 32 litery polskiego alfabetu, z których każda jest użyta tylko raz
- pangram; w luźnym tłumaczeniu na angielski:
Come on and drop your sadness into the depth of a bottle).

Polskie zdanie (a dokładnie pierwszy wers wiersza Chrząszcz Jana Brzechwy) "W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie" jest wyjątkowo trudne do wymó­wienia dla Anglosasów (z tego powodu figurowało nawet przez jakiś czas w Księ­dze Guinessa, dopóki nie zostało zastąpione przez czeski zwrot o takiej samej długości, ale jeszcze mniejszej liczbie samogłosek) i... chętnie wykorzystywane przez Pola­ków, kiedy Anglik czy Amerykanin przejawia gotowość uczenia się języka pol­skiego. Jako tongue twister (lingwołamek / skrętacz języka / wykręcacz języka) ma już chyba - mutatis mutandis - famę słowa szibbolet (kłos) czy nider­landzkiego słowa Scheveningen (dzielnica Hagi), chociaż niemożność jego wymó­wienia nie po­ciąga za sobą rzecz jasna tak poważnych skutków, jak kiedyś niemoż­ność wymó­wienia słów szibbolet i Scheveningen. Z pierwszym z tych słów wiąże się następu­jąca historia opisana w Starym Testamencie: "I zebrał Jefta wszystkich wo­jowników gileadzkich, i wszczął wojnę z Efraimitami, i pobili wojownicy gileadzcy Efrai­mitów. [...] Gileadczycy zajęli wtedy Efraimitom brody jordańskie. Gdy potem zbie­gowie efraimscy mówili: Pozwólcie mi przejść, wojownicy gileadzcy odpo­wiadali: Czy jesteś Efraimita? A gdy ten mówił: Nie! Wtedy mówili do niego: Po­wiedz Szibbolet, a ten wymawiał Sibbolet, bo nie mógł wymówić inaczej. Wtedy go chwy­tano i zabijano przy brodach jordańskich. W tym czasie padło z Efraimitów czter­dzieści dwa tysiące", Księga Sędziów 12, 4-6. Można też przypomnieć, że w 1311 r. książę Władysław Łokietek stłumił bunt mieszczan krakowskich, w tym kupców przybyłych z Niemiec, ścinając każdego, kto nie umiał poprawnie wymówić słów: soczewica, koło, miele i młyn.