Strona główna
CV
Abecadło zarządzania
Tematyka badawcza
Publikacje
Konferencje
Dydaktyka
Kontakt
Wydarzenia
Ciekawe strony

© Provider 2005

Abecadło zarządzania

BREAK THE ICE

(Przełamać pierwsze lody)

Das glücklichste Wort, es wird verhöhnt,
Wenn der Hörer ein Schiefohr ist.

Wszak najszczęśliwsze słowo na nic,
kiedy słuchaczem bywa kiep.

Johan Wolfgang Goethe (1749-1832)

A good speaker exhausts the topic and not the audience.

Mówca tak powinien skonstruować przemówienie, by wyczerpać temat, ale nie słuchaczy.

Winston Churchill (1874-1965)

When a man gets up to speak, people listen, then look.
When a woman gets up to speak, people look;
then, if they like what they see, they listen.

Kiedy mężczyzna wstaje, by zabrać głos, ludzie najpierw słuchają,
a dopiero potem na niego patrzą.
Kiedy kobieta wstaje, by zabrać głos, ludzie najpierw na nią patrzą,
a jeżeli im się spodoba, wtedy słuchają.

Pauline Frederick (1908-1990), amerykańska korespondentka

Przełamanie pierwszych lodów (i opanowanie tremy) jest bezwzględnie ko­nieczne, kiedy mamy publicznie zabrać głos. Jednocześnie stanowi największą trud­ność dla każdego - nawet rasowego czy zawodowego mówcy (a więc także dla kie­rownika). Na tę trudność zwrócił uwagę między innymi profesor prawa konstytucyj­nego Andrzej Mycielski (1900-1993): "Od mówcy [posła - J. S.] żąda się aktu wręcz heroicznego - aktu przełamania pierwszych lodów. Kiedy mający przema­wiać poseł stoi już na trybunie, ale nie wypowiedział jeszcze pierwszego słowa, przeżywa czasem chwilę pełną grozy. Musi opanować się na tyle, by nie załamać się pod wpływem otaczającej go ponurej ciszy, by wytrzymać chłód setek wpatrzonych weń lodowato źrenic, by oprzeć się sarkazmowi widniejących na wielu twarzach powątpiewających uśmiechów. To wszystko jest dla niektórych czymś tak strasz­nym, że - jak wiemy z ich wynurzeń autobiograficznych - paraliżuje ich zupełnie. Ci albo nigdy nie próbują mówić, albo po wstępnej katastrofie rezygnują z tego ostatecznie", tenże, Z zagadnień techniki parlamentarnej, Prace Wrocławskiego To­warzystwa Naukowego, Seria A, Nr 104, Wrocław 1965.

Nieocenioną pomocą w przełamaniu pierwszych lodów może być dobry dow­cip czy żartobliwe powiedzenie. Autor był świadkiem zdobycia sobie przychylności słuchaczy przez pewnego Anglika, który swoje publiczne wystąpienie rozpoczął od następującej uwagi: Mózg jest wspaniałym organem. Pracuje nieustannie od mo­mentu narodzin aż do chwili, kiedy trzeba wstać i publicznie zabrać głos. (The brain is a wonderful thing. It never stops working from the time you are born until the moment you start to make a speech; uwaga ta jest zresztą modyfikacją spostrzeżenia amerykańskiego poety Roberta Frosta (1874-1963) według którego: The brain is a wonderful organ; it starts working the moment you get up in the morning and does not stop until you get into the office). W ten sposób nb. zrealizował zalecenie teoretyków starożytnej retoryki (w szczególności Cycerona, 106-43 p.n.e.), których zdaniem, głównym celem początku publicznego wystąpienia jest captatio benevo­lentiae, czyli zjednanie sobie względów czy życzliwości słuchaczy.